Kredyt na podstawie PIT-11 2019 – jak to się robi?

Kredyt na podstawie PIT-11 2019 – jak to się robi?

Aby dostać kredyt, należy przedstawić bankowi zaświadczenie o zatrudnieniu i zarobkach. Czy można otrzymać te pieniądze prościej, bez konieczności wizyty w kadrach? Jest na to sposób, czyli kredyt gotówkowy na PIT. Postaramy się omówić najciekawsze aspekty tego rodzaju weryfikacji kredytowej klienta.

Kredyt na PIT – skąd ten dokument w Waszych rękach?

W polskich firmach minął właśnie jeden z najbardziej gorących okresów w działach kadr – przekazanie pracownikom dokumentów pod nazwą PIT-11. Jest to informacja o przychodach, dochodach, kosztach oraz o pobranych zaliczkach na podatek dochodowy od osób fizycznych. Dzięki temu dokumentowi możecie rozliczać się z podatku z fiskusem.

Informacja o Waszych zarobkach jest wystawiana oraz dostarczana przez płatnika, czyli Waszego pracodawcę, który w trakcie roku podatkowego rozlicza, pobiera i wpłaca zaliczki na podatek dochodowy. Poza oczywistym sensem tego dokumentu, jakim jest roczne rozliczenie z podatku, PIT-11 może się Wam przydać jeszcze w jednym momencie, np. gdy będziecie chcieli wziąć kredyt. Niestety nie jest to zbyt popularna metoda na pozyskanie danych weryfikacyjnych o kredytobiorcy. Czasem banki żądają dodatkowych dokumentów.

Po co kredyt na podstawie PIT-11, skoro są zaświadczenia

Zacznijmy jednak od początku. Po co PIT-11, skoro możecie się zwrócić o zaświadczenie o zatrudnieniu i zarobkach do Waszej firmy bez żadnych problemów? Niby tak, ale musicie pamiętać o pewnej zasadzie. Każdy taki wniosek to upływający czas, najczęściej kilka dni, kiedy musicie czekać na odpowiedź z kadr. Szczególnie w czasie wzmożonej pracy przy wysyłaniu dokumentów może być z tym problem. A co, jeśli do końca atrakcyjnej oferty kredytu gotówkowego zostało tylko kilka dni i nie możecie się spóźnić z dostarczeniem potrzebnych dokumentów? PIT-11 macie w rękach, więc po co czekać?

Druga kwestia to praca dla kilku pracodawców, w najgorszym przypadku przelewających pieniądze na różne konta. Osoby, które pracują na części etatu w różnych firmach mogą mieć dużą zdolność kredytową, ale muszą ją wykazać. W przeciwnym razie bank może nie mieć pewności, co do faktycznych zarobków. Pół etatu w państwowej instytucji, część w prywatnej spółce, część w rodzinnej firmie. Do każdego pracodawcy trzeba byłoby się zwrócić o zaświadczenie o zatrudnieniu i zarobkach. Czyli minimum trzy dokumenty i wnioski. A PIT i tak otrzymacie w zbliżonym czasie do rąk własnych lub za pośrednictwem poczty.

Jest jeszcze jedne powód, dla którego niektórzy wolą PIT niż zaświadczenie. Wiele osób nie lubi informować w pracy, zarówno pracowników kadr, jak i pracodawcy, że potrzebuje dodatkowej gotówki. Oczywiście takie informacje powinny pozostać poufne i bez żadnego znaczenia dla kogokolwiek, ale czasem sama wizyta w kadrach może odbyć się przy świadkach, mniej lub bardziej przychylnych współpracownikach. Jeśli więc chcecie uniknąć ciekawskich spojrzeń lub pytań, skorzystajcie z opcji kredytu na podstawie PIT-11 i wykorzystajcie pozyskane w ten sposób pieniądze na dowolny cel (np. remont, leczenie czy nawet poprawienie urody).

Kredyt na podstawie PIT-11 raczej nie przez Internet

Koniec końców każdy pracownik „uzbrojony” w PIT-11, może bez zbędnego proszenia „pani z kadr” udać się do banku. Tym bardziej, że pracodawca ma obowiązek wydać taki dokument. To rzeczywiście upraszcza proces i powoduje mniej formalności. Ale czy do końca tak jest? No właśnie, o ile wniosek złożycie przez Internet, umówicie się na rozmowę i spotkanie przez telefon, to zasada jest taka, że umowę kredytową podpiszecie w oddziale. Niewiele banków decyduje się bowiem na udzielenie kredytu na PIT w wersji online. Kredyty przez Internet są przez instytucje finansowe coraz częściej zarezerwowane dla stałych klientów, ale wtedy żaden PIT-11 nie jest potrzebny, gdyż bank ma pełną informację o wpływach na Wasze konto. PIT-y od pozostałych pracodawców mogą być jedynie dokumentem dodatkowym.

Pamiętajcie o bezpieczeństwie

W tym miejscu warto zwrócić uwagę na bezpieczeństwo Waszych pieniędzy. Często w sieci spotkacie reklamy kredytu bez zaświadczeń, kredytu bez BIK, czy kredytu na PIT-11. Nawet jeśli będą podobnie wyglądać do tych bankowych, to w większości będą to oferty firm pożyczkowych, sprzedających chwilówki czy inne pożyczki gotówkowe. Warto uważać na te produkty, nie zawsze są one bezpieczne. Pamiętajcie, ze PIT to potężne źródło informacji o Waszych zarobkach i danych osobowych. Nie warto się nimi dzielić z niesprawdzonymi instytucjami.

Kredyt na podstawie PIT-11? Dziś bankom to nie wystarczy

Z kolei w banku hasło: „kredyt na PIT” stało się już bardzo nieaktualne, ponieważ okazuje się, że ten dokument sam nie wystarczy do pożyczenia pieniędzy. Po latach różnych praktyk w tym zakresie, banki zdecydowały się na dodatkowe wymagania. Czasem PIT-11 jako potwierdzenie źródła dochodu jest honorowany pod warunkiem, że pracodawca potwierdzi zatrudnienie klienta. W innych przypadkach musicie go przynieść wraz z potwierdzeniem wpływu wynagrodzenia na rachunek za ostatni miesiąc. Oczywiście w tym całym podatkowym ferworze nie możecie zapominać też o dowodzie tożsamości.

Kredyt pozostanie kredytem

Podsumujmy – kredyt na podstawie PIT-11? Tak, warto go wziąć. Wyłącznie w banku. Ale nie zapominajmy, że to zwykły kredyt gotówkowy, bez żadnych „magicznych” właściwości.

Minimum formalności wynikające z braku konieczności proszenia pracodawcy o zaświadczenie o zatrudnieniu i zarobkach? Tak, ale nie w każdym przypadku. W zależności od banku będziecie proszeni o dodatkowe dokumenty, a zatem czasem lepiej rozejrzeć się za dobrą i tanią ofertą w banku, z którego korzystacie na co dzień. Jeśli jest nim Getin Bank, to warto do niego zajrzeć i zapoznać się z najnowszą ofertą kredytu gotówkowego. W przypadku gdy uzyskujecie  dochód z tytułu umowy o pracę możecie też wziąć ze sobą PIT-11 za 2019r. wraz z potwierdzeniem wpływu wynagrodzenia na rachunek za ostatni miesiąc.

08.05.2020 | Getin Bank | 4 minuty czytania
Decyzja o wzięciu kredytu w określonej wysokości to często wypadkowa naszych potrzeb, możliwości i oceny kredytowej banku. Czasem jednak pożyczona kwota może być niewystarczająca. Wtedy klienci stoją przed dylematem: nowy kredyt, podwyższenie obecnego, a może inny sposób pozyskania gotówki?